Malkoholik: antyblog by Malky
Jestem gorszy niż kiedykolwiek, podlejszy niż Lucyfer, skurwialszy niż Stalin, i naprawdę mam Cię głęboko w dupie!
Blog > Komentarze do wpisu
« Chlać! :
Lenistwo na potege... »

Po chuj mi tytul ?
Dawno mnie nie było, ale ku radości wielu, a smutkowi nielicznych, nie chce mi sie tu nic pisać, wpis ten powstaje tylko po to aby wam pokazać że żyję i zejść ze świata nie zamierzam.

Jakoś straciłem ten cały zapał do bloga, i tak nigdy nie było w tym żadnego celu :) po chuj pisać o dupie maryni jak setki tysięcy osób robią to codziennie? a jeśli już naprawdę brakuje człowiekowi oglądania głupoty w życiu, zostają obrady sejmu i wiadomości... na szczęście jestem chwilowo z dala od tego, siedze w zajebanej Irlandii, gdzie polaków już chyba więcej niż tubylców (tu-byli kurwa...) a piwo jest przereklamowane, i najchętniej nie wracałbym do ojczyzny która jak wiemy jest taka sama jak dziecko z "Dałnem" (tak kurwa... specjalnie napisałem przez "Ł") czyli trzeba ją kochać, ale cudów to spodziewać się nie można.

Skoro już pisze to popisze dalej...
Irlandczycy mnie wkurwiają... fakt, są zajebiście mili, to ich duży atut, i dobra cecha, ale w tym blogu nie ma miejsca na dobre cechy :] więc napisze czym mnie wkurwiają... ano kurwa swoim lenistwem... żeby przyjechał samochód odebrać zepsutą kurwa kuchenkę trzeba czekać 2 tygodnie... w pracy potrafią mieć kurwa chyba z 10 przerw... i nigdzie, ale to kurwa nigdzie im się nie śpieszy, cenią sobie polaków "za pracowitość" czyli, polacy w tartaku (znajomy znajomego prowadzi tu jeden) zbijając polskie bąki, czyli pracując 8h z jedną przerwą tempem umiarkowanym, zmuszani są do urlopów bo najebali pracy tyle że na pół roku wystarczy, to ja sie pytam jak w takim razie pracowałby Irlandczyk ? Gdy u siebie w pracy w chwili wolnego zacząłem ściereczką czyścić stolik, to wybałuszyli oczy na mnie... wtf? przecież kurwa nie nadwyręże ręki tym tak?

a to co mnie tu śmieszy... przy wymianie wspomnianej kuchenki, przyszedł pan i z miejsca powiedział "Dzień dobry" (w sensie że po polsku), idąc do salonu samochodowego widzimy dziewczynę przy telefonie która zaiwania do słuchawki po angielsku z zajebistym brytyjskim akcentem, i kumpel mówi "tu można po polsku" i "cześć Basia" do owej dziewczyny, inny kumpel kupując piwo pokazać musiał dowodzik, to mu kasjer po polsku powiedział ile ma zapłacić, w pracy azjatka do mnie zagadała mówiąc "Jak sze masz?" kurwa :) niedługo zbudujemy tu piątą rzeczpospolitą... i dobrze, bo czwarta mi jest wyjątkowo nie w smak...

dobra, dość tego pierdolenia,
nara...
czwartek, 21 czerwca 2007, malkoholik
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
Gość: , 213-33-72.netrun.cytanet.com.cy
2007/07/30 00:37:17
A ja uwazam, ze Twoje pierdolenie o dupie maryni jest calkiem do rzeczy :-) duzo ciekawsze niz 4-ta rzeczpospolita-wiec im czesciej Ci sie bedzie chcialo cos nabazgrolic tym lepiej! Powodzenia w Irlandii! :]
Dodaj komentarz »
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog